poniedziałek, 11 listopada 2013

Uwaga!

Uwaga! Z powodu małego zainteresowania moim blogiem, zawieszam go do 20 listopada 2013r. Chiałabym uzyskać min. 200 wyświetleń i 6 komentarzy, żebym miała świadomość, że nie piszę sama dla siebie. Jest mi troszkę przykro, ale cóż ;c Narazie do zobaczenia 
                                                Wasza Lulaaa ;3

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 1 ;)


Przeczytaj notkę pod rozdziałem!
~~~~

Na następnej stronie było to:

'23 lipca 2010r.
Dziś poznałam Harry'ego! Jest to mega przystojny, młody, umięśniony chłopak! Ma piękne, głębokie, zielone oczy. Na głowie ma burze loków! Naprawdę mi się podoba! Jest miły i przyjacielski. Zaprosił mnie do siebie na maraton filmowy. Umówiliśmy się jutro o 19.00. Teraz muszę już kończyć! Do zobaczenia jutro, pamiętniczku!' Zamknęłam pamiętnik i schowałam go do tajnej szuflady. Ruszyłam w stronę łazienki. Zamknęłam dzwi i zaczęłam sie rozbierać. W między czasie odkręciłam wodę. Po pięciu minutach mogłam się już zanurzyć w gorące tafle wody. W spokoju relaksowałam się chwilą. Mój relaks przerwał mój telefon. Wyciągnęłam rękę z ciepłej cieczy w poszukiwaniu telefonu. Harry! Harry napisał!...'
Tak, to wróciło. Dokładnie pamiętam dzień po poznaniu Hazza. Ale co mi da czytanie pamiętnika?!
Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę drzwi wejściowych.  Harry siedział przed drzwiami na schodku.
- Harry? - zapytałam niepewnie
- tak? - odpowiedział niechętnie
- Wiesz, bo ja nie wiem czy... 
- Nie wiesz co?!
- Nie wiem czy my nie powinniśmy wrócić do Londynu... - powiedziałam nie śmiało. 
- Może masz rację... - wstał - chodź kotek! Idziemy się spakować!- wyciągnął do mnie radośnie rękę. Po
chwili cofnął ją i posmutniał. Ruszył przed siebie. Ale skoro jestem jego żoną to... Podeszłam do niego i złapałam jego dłoń, splatając nasze palce. Spojrzał na nasze ręce, a pózniej na mnie. Stanął na wprost mnie. Prawą ręką przejechał po moim policzku i zatrzymał się na podbródku. 
- Jula? - zabrzmiał jego seksowny, ochrypły głos.
- Hm? - zamruczałam. Harry delikatnie się zbliżył. Powoli musnął moje usta. Po chwili się zorientowałam co się dzieje i odwzajemniłam coraz namiętniejszy pocałunek. Kurcze, ja go kocham! Po dłuższej chwili się oderwaliśmy od siebie. Patrzyliśmy sobie w oczy z uśmiechami. Przerwała nam jakaś starsza kobieta.
- Gołąbeczki! Może pójdziecie do parku? - zapytała
- Nie, babciu. My musimy już wracać do Londynu. - odpowiedział Harry
- Już?
- No, tak. - podrapał się po głowie.
- No, dobrze. Dam wam jeszcze kotleciki i sałateczkę! - babcia powiedziała z entuzjazmem.
Harry wziął nasze torby i pakunki od babci. Ruszyliśmy w stronę czarnego BMW. Chłopak wszystko zapakował i podszedł do 'babci'. 
Kobieta wtuliła się w niego, a gestem ręki przywołała mnie. Podeszłam powoli i przytuliłam starszą kobietę. Harry otworzył mi drzwi od strony pasażera. Uśmiechnęłam się i wsiadłam. Chłopak jeszcze raz pomahał do babci i wsiadł do samochodu. Włożył kluczyki do stacyjki, spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Później znów spojrzał przed siebie i ruszył. Jechaliśmy dość krótko, po około 30 minutach byliśmy już pod dużą willą. Harry wysiadł i otworzył mi drzwi. Wysiadłam i stałam jak słup. Harry wypakowywał bagaże, a ja przyglądałam się willi ze zdziwieniem. Ja ją pamiętam! Ale z kąd?

' stanęłam przed drzwiami i czekałam, aż ktoś mi otworzy. Po chwili drzwi się otworzyły, a na progu stanął  Harry.
- Heej! - przywitał mnie
- Cześć! - odpowiedziałam mu. Weszłam. W salonie był popcorn i pełno filmów na DVD. '
Maraton... Jednak to musiało się wydarzyć... 
- Idziesz? - zapytał chłopak
- T-tak! - w środku był dokładnie tak jak w moich myślach.

*** Oczami Harry'ego ***
Kurde... Co się z nią dzieje? Może powinniśmy pójść do lekarza? 
Jula w tym czasie poszła do salonu i usiadła na kanapie. Po chwili zrobiłem to samo.
- Harry? - zapytała po chwili
- tak, kochanie? - zapytałem ją. Odpowiedziała mi słowami, których nigdy nie chciałbym usłyszeć z jej ust...

<~~~~~<~~~~~~~~<~<~~~~~~~~~~~~
Rozdział 1! Mam dla Was propozycję: tyle ile będzie komentarzy, to o tyle zdań będą dłuższe następne rozdziały, ok? ;) /Lula ;3

sobota, 26 października 2013

Prolog


          Prolog
Jestem Julie. Mam 18 lat. Moja historia jest dość nietypowa. Nie wiedziałam, że moje życie może się tak cholernie zmienić... Ale zacznijmy od początku;

Obudziłam się w nieznanym mi pomieszczeniu. Jest urządzony w starym stylu. Stare łóżko,  komoda, czarno-białe, ślubne zdjęcie  jakiejś młodej pary. Gdzie ja jestem? Kontem oka spojrzałam na prawą rękę. Co? Dwa pierścionki: jeden z diamentem, a drugi zwykły, złoty. Wyglądają jak pierścionek zaręczynowy i obrączka! Na przeciwko łóżka ujrzałam lustro. Powoli i cichutko wstałam. To co zobaczyłam zamurowało mnie. Brzuch! Mój brzuch! Czy ja jestem w ciąży? Mój brzuch wygląda jak u kobiety w 6 miesiącu ciąży! Co się do cholery dzieje?! Ostatnie co pamiętam to... to Harry? Tak, Harry! Chłopak z burzą loków na głowie! Poznaliśmy się przypadkiem, a później on zaprosił mnie na randkę. Od prowadził mnie pod dom. Później po prostu poszłam spać i... i obudziłam się tu!
Ruszyłam w stronę uchylonych drzwi. W oddali słychać było głos komentatora meczu piłkarskiego. Szłam dalej, krótki korytarz prowadził do kuchni. Dzwięki były coraz głośniejsze i wyraźnieksze. Z kuchni było przejście do salonu. Na kanapie siedział Harry. Oglądał tak jak wcześniej myślałam, mecz.
- O, cześć kochanie! - uśmiechnął się szeroko do mnie
- tak szybko wstałaś? Coś nie tak? - zapytał lekko zdziwiony
- C-coś?! Wszystko jest nie tak! - wykrzyczałam
- kochanie, usiądź. - poklepał miejsce obok siebie. Chwilę się zastanowiając, usiadłam.  
- A więc co się stało? - zapytał
- Co to jest?! - wskazałam na dwa pierścionki na palcu wskazującym.
- Jak to? - zapytał rozbawiony - Przecież jesteś moją żoną od pół roku.
- C-coo?! A co to jest?! - tym razem wskazałam na brzuch
- To? To jest nasza Darcy!
- Jaka Darcy do cholery?! - nic nie rozumiem!
- Jula, co ci jest?! - zapytał
- Ja nic nie pamiętam! - odpowiedziałam mu szczerze
- Co?! Jak to?! - tym razem on nic nie rozumiał
- Ostatnie co pamiętam to, to... Jak mnie odprowadziłeś do domu. Później się wykąpałam i poszłam spać, a teraz obudziłam się tu! Gdzie my w ogóle jesteśmy?! - Harry'emu momentalnie zbladła mina.
- Jesteśmy u mojej babci!  Jak to nie pamiętasz?! Nie pamiętasz najpiękniejszych trzech lat mojego życia?! - nie mogłam nic z siebie wydusić. Jedynie kiwnęłam głową. 
- Boże! - Harry zakrył twarz dłońmi - Ale jak to w ogóle jest możliwe?! Siedzimy, zasypiasz, więc zaniosłem cię do sypialni. Budzisz się, przychodzisz i mówisz,  że nic nie pamiętasz! Co się dzieje?! - Nie mógł powstrzymać emocji
- Nie wiem! Opowiedz mi! Może w tedy wszystko wróci do mojej pamięci! 
- Wiesz co?! - podszedł do (jak przypuszczam) swojej torby i wyciągnął z niej zielony zeszyt z moim zdjęciem. Zaraz, zaraz... Ja już widziałam ten zeszyt - masz! - rzucił go w moją stronę i wyszedł na zewnątrz. Wzięłam zeszyt i go otworzyłam:
" Julie Adams
  18 lat
  Pamiętnik " 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jest prolog! Wyszedł tak sobie :/ w rozdziałach będą się pojawiać urywki z pamięci i myślę, że zorientujecie się, w którym to będzie momencie ;)                     Czytasz=Komentuj

Postacie!


Julie Adams 
Ma 18 lat. Mieszka w Londynie. Czasem bierze udział w sesjach fotograficznych, ale nie wiąże z tym przyszłości.
Jest dziewczyną Harry'ego. Nie wie, że jej życie obróci się o 180 stopni.




Harry Styles
Ma 19 lat. Mieszka w Londynie razem z Julie. Julie to jego dziewczyna. Jest właścicielem firmy. Jego współwłaścicielami są jego czterej przyjaciele: Zayn, Liam, Niall i Louis. Strasznie boi się o Julie.



Przyjaciele Harry'ego
Od góry: Niall Horan, Louis Tomlinson, Zayn Malik i Liam Payne. 
Harry uchodzi za tego 'normalnego'.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto postacie! Prolog pojawi się za jakieś 30 minut ;) 
Czytasz= Komentuj/Lula ;3